Author Message

<  Nasza rodzina  ~  Jak pomóc żonie alkoholiczce?

PostPosted: Fri Mar 11, 2016 2:19 am
User avatarPosts: 92Location: ToruńJoined: Thu Mar 06, 2014 11:02 am
Cześć forumowicze, przepraszam za bardzo osobiste wywody, ale już wariuję, musze się gdzieś wygadać. Moja zona jest alkoholiczką. Zaczęło się od wypadów z koleżankami w weekendy, codziennym winkiem do kolacji, imprez w firmie zakrapianych alkoholem. Kiedy zwracam jej uwagę mówi mi: jak przestać pić, kiedy ona się fajnie bawi, a ja jestem tylko smutnym nudziarzem? Kocham ją i zależy mi ciagle na niej, bo jak ma chwile trzeźwości, to nadal jest tą samą kobietą, którą poznałem i wziałem za żonę. Ale czuje się coraz bardziej bezsilny.


Profile
PostPosted: Fri Mar 11, 2016 3:36 am
User avatarPosts: 92Location: JedwabneJoined: Thu Mar 06, 2014 11:00 am
Kobieta i alkohol to wybuchowa mieszanka…


Profile
PostPosted: Fri Mar 11, 2016 3:47 am
User avatarPosts: 97Location: MielecJoined: Thu Mar 06, 2014 11:08 am
Skoro rozmowy z nią nie pomagają, to może czas przejrzeć co mogą ci zaproponować np. prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu? Może jak tam się przejdziecie czy przejedziecie, to coś specjaliści wymyslą, aby skutecznie pomóc twojej żonie?


Profile
PostPosted: Fri Mar 11, 2016 6:28 am
User avatarPosts: 92Location: ToruńJoined: Thu Mar 06, 2014 11:02 am
Chciałem, żeby była to naprawde ostatecznosć…ale chyba rzeczywiście nie pozostawia mi wyboru…


Profile
PostPosted: Fri Mar 11, 2016 9:21 am
User avatarPosts: 37Location: Stara MilosnaJoined: Fri Aug 21, 2015 12:56 pm
to pewnie rzeczywiście nic miłego, ale jak nie teraz to kiedy?


Profile
PostPosted: Fri Mar 11, 2016 11:45 am
User avatarPosts: 92Location: ToruńJoined: Thu Mar 06, 2014 11:02 am
No racja.


Profile
PostPosted: Fri Mar 11, 2016 11:58 am
User avatarPosts: 54Location: KarczewJoined: Fri Aug 21, 2015 1:00 pm
a może ma jakieś problemy, o których nie rozmawialiscie?


Profile
PostPosted: Fri Mar 11, 2016 12:11 pm
User avatarPosts: 92Location: ToruńJoined: Thu Mar 06, 2014 11:02 am
Wydawało mi się, ze zawsze szczerze ze sobą rozmawialiśmy, starałem się tez nigdy nie dawac jej powodu do tego, aby mogła denerwowac przeze mnie. Jak patrzę na nia, to mam wrazenie, że zachłysnęła się jakaś wolnością. Nie buntowała się jako nastolatka, a teraz hulaj duszo, piekła nie ma…


Profile

Display posts from previous:  Sort by:

All times are UTC
Page 1 of 1
8 posts
Search for:
Post new topic  Reply to topic
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum
cron